Monthly Archives: Grudzień 2017

Pas Oriona

Zimowe nocne niebo, naszej szerokości geograficznej, należy do najbardziej efektownych. Można wtedy, po zapadnięciu zmroku oglądać wiele spośród najjaśniejszych gwiazd. Szczególnie imponująco przedstawia się zimą gwiazdozbiór Oriona. Łatwo go znaleźć dzięki dwóm bardzo jasnym gwiazdom – Betelgezie i Rigelowi. W połowie drogi między nimi znajduje się charakterystyczny układ trzech gwiazd. Obiekty te ułożone w (prawie) jednej linii, w równych odległościach i o podobnej jasności to słynny pas Oriona. W sąsiedztwie można obserwować inne bardzo jasne ciała niebieskie – Syriusza (najjaśniejsza gwiazda, leży na przedłużeniu linii wyznaczonej pasem Oriona) w Wielkim Psie, Procjona w Małym Psie, Kastora i Polluksa w Bliźniętach, Achernara w Erydanie. Prawie wszystkie z wymienionych znajdują się w pierwszej dziesiątce najjaśniejszych gwiazd nocnego nieba. Zachęcam do obserwacji!

Wasz dyżurny przyrodnik

Zdjęcia zostały wykonane w Boże Narodzenie – 25 grudnia tego roku.

Czy to aby zima?

Kalendarzowa zima trwa od paru, zaledwie, dni. Jednak natura rządzi się swoimi prawami. Ciepły, pogodny czas trzeciej dekady grudnia sprowokował wiele roślin. Tak jest w Parku Śląskim, Bażantarni, Lasku Bytkowskim. Na leszczynie i olchach widać nabrzmiałe kotki – kwiatostany męskie. Za miesiąc – dwa zaczną kwitnąć. O tym, że kwiatostany stokrotki można znaleźć nawet pod śniegiem wie wielu, jednak kwitnący w grudniu (i pachnący!) wawrzynek wilczełyko to rzadkość. Powinien to robić w lutym, marcu. Podobnie jak oczar, którego pojedyncze kwiaty też już się rozwijają. Warto wybrać się na spacer…

Okiem przyrodnika – dwa pióra

Jechałem przez Richter – dawną siemianowicką górniczą kolonię. Kiedy przejeżdżałem obok strzelistej konstrukcji najwyższego komina w mieście, moją uwagę przykuł jakiś ptak siedzący na środku drogi. Gołąb  – pomyślałem. Chwilę później okazało się, że gołąb siedzi na czymś co wyglądało jak padlina innego gołębia. Po następnej sekundzie, wiadomym było już, że to nie swoista gołębia żałoba, tylko początek uczty. „Górny” gołąb okazał się bowiem (mój samochód coraz bardziej zbliżał się do opisywanej scenki) krogulcem*, a „dolny” jego świeżą ofiarą. Kiedy zatrzymałem samochód, szybko wyskoczyłem na zewnątrz, do bagażnika, po aparat fotograficzny, by zrobić zdjęcie tej rzadkiej sytuacji. Kiedy szedłem z aparatem, krogulec zerwał się  do lotu, kierując się w stronę pobliskiej kępy drzew. Ruszyłem za drapieżnikiem, ten jednak szybko zniknął w zaroślach. Wróciłem do ofiary, po to by, w ostatniej chwili dostrzec jak niedoszły posiłek zrywa się do lotu. Z cudownej sesji fotograficznej nie zostało prawie nic  – dwa wyrwane gołębiowi piórka… Cóż, nawet bezkrwawe łowy nie zawsze kończą się powodzeniem.

dyżurny przyrodnik Matei

*krogulec – niewielki ptak drapieżny, pomniejszona „kopia” jastrzębia.

 

Kormorany, czaple, sarny…

Sobotnie przedpołudnie to tradycyjny czas wypadów Koła Ekologicznego. Ty razem celem były trzy obiekty: Stawy Brysiowe, Staw Remiza i Brynicka Terasa. Wszystkie to miejsca, w których zimą przebywają ciekawe zwierzęta, głównie ptaki. Szczególnie interesująco było w dolinie Brynicy. Okazało się, że przyleciały już na zimowisko kormorany. Kilkadziesiąt tych ptaków zasiedliło niewielki łęg nad rzeką. Na tym nie koniec! Nad doliną rzeki przeleciała majestatycznie czapla, a na samej rzece można było zobaczyć łabędzie. Trzeba tu dodać, że kormorany i czaple to ptaki słusznych rozmiarów. Ich rozpiętość skrzydeł wynosi około 1,5 metra, a masa ciała przekracza 2 kilogramy. Udało się też odnaleźć tropy sarny. To był ostatni, bardzo udany wypad Koła w tym roku…

Egzotarium na bis!

Minął zaledwie tydzień, a uczniowie ZS nr 3 znów zawitali w sosnowieckim Egzotarium. Tym razem były to dziewczyny z Gimnazjum nr 3. Po rozwiązaniu kilkudziesięciu zadań egzaminacyjnych przyszła nagroda – wyjazd do sosnowieckiej placówki łączącej w sobie funkcje ogrodu zoologicznego i botanicznego. Czas w otoczeniu roślin i zwierząt z innych kontynentów upłynął szybko. Warto tak rozpoczynać weekend!